czwartek, 30 listopada 2006

Komorówka

Komorówka - Samochód chłodnia


Od wielu lat, nasza Firma obsługuje urządzenia chłodnicze dużej hurtowni lodów i mrożonek. Od pewnego czasu, właściciele tej hurtowni nosili się z zamiarem częściowej wymiany oraz powiększenia taboru samochodowego przeznaczonego do dystrybucji lodów i mrożonek (samochody chłodnie). Pierwszym ich krokiem była konsultacja z przedstawicielami naszej firmy co do wyboru rozwiązania tego problem. Po wielu dyskusjach, analizach i przemyśleniach ze strony naszego klienta padła propozycja "A może wy zajęlibyście się wykonaniem takich samochodów chłodni". Ta propozycja popchnęła nas do zastanowienia się nad sprostaniem oczekiwań naszego klienta. Rozpoczęliśmy wyszukiwanie odpowiednich dostawców elementów zarówno do zbudowania obudowy izotermicznej jak i elementów układu chłodniczego. Podstawą instalacji w dalszym ciągu została sprężarka "Bitzer", natomiast pozostałe elementy takie jak np. skraplacz, z powodu niewielkiej ilości miejsca zostały zmienione na bardziej dopasowanie do niewielkiej kubatury jaką ograniczał wybór podwozia samochodowego.


Po wszelkich ustaleniach, wykonaniu wstępnego projektu i opartej na tym ofercie, klient zdecydował się na zakup 15 samochodów marki "KIA" model K2500 a nam powierzył wykonanie zabudowy chłodniczej.


Podczas budowy tych samochodów chłodni, zarówno nas jak i klienta ogarniały obawy. Zadawaliśmy sobie wiele pytań - czy się uda? Czy samochody chłodnie sprawdzą się w warunkach drogowych? Do tej pory nigdy nie budowaliśmy komór "mobilnych".


W obudowach zwykłych komór występują tylko siły związane z rozszerzalnością termiczną materiałów. W samochodach chłodniach podczas jazdy, szczególnie po wszelkiego rodzaju nierównościach i przy pełnym załadunku, obudowa narażona jest na różnego rodzaju naprężenia i siły. Problem jest tym większy, że obudowa takiej komory musi być lekka aby nie ograniczać ładowności samochodu chłodni a jednocześnie bardzo wytrzymała.


Pierwsze samochody chłodnie zaczęły wyjeżdżać z naszego warsztatu w końcu stycznia 2004 roku. Plan przewidywał aby na sezon letni, tj. do końca kwietnia w trasy wyjechały wszystkie zamówione samochody chłodnie.

Dzisiaj, 25 lutego 2005 roku, można powiedzieć, że samochody chłodnie, po przejechaniu średnio około 40000 tyś kilometrów, nie rzadko po wiejskich piaszczystych drogach nie uległy żadnym awariom. W czerwcu 2004 roku otrzymaliśmy zamówienie na tego typu zabudowę samochodu od naszego klienta z Białorusi, producenta mrożonej garmażerii. Zabudowę tę wykonaliśmy na dostarczonym przez klienta podwoziu marki "Mercedes". Samochód chłodnia od września 2004 roku jest "testowany" na "poligonie" ze słabej jakości drogach i bezdrożach Białorusi. Jak na razie, reklamacji nie otrzymaliśmy. Myślimy, że zaprezentowane na tych zdjęciach, najmłodsze dziecko naszej firmy spełni pokładane w nim nadzieje i stanie się jednym z podstawowych produktów naszej działalności.